czwartek, 8 kwietnia 2010

that's not my name!

Wiem,że Was już męczę z tymi sesyjnymi fotkami, ale po prostu na razie innych nie posiadam. Zabiegana, zalatana jestem i czasu nawet na focenie nie mam. Codziennie praca po 9 i więcej h dają się we znaki, więc jak tylko wracam do domu, to pędem lecę do łóżka, by w miarę funkcjonować następnego dnia,a ruch teraz w restauracji niesamowity, taras i gród otwarty więc się nabiegam jak koń na wyścigach. :) Mam nadzieję jednak, że niebawem się to skończy, muszę tylko odrobić moje zaległe godziny i powinnam wrócić na moje 7 i pół h dziennie ;) Dziś dodatkowo pół dnia sprzątałam, układałam i segregowałam w sypialni, pogniewałam się na ciuchy i oddalam cały wór lumpów dla ubogich ;) Więc chyba na dobre ta złość na szafę wyszła ;) Teraz jest jednak pięknie, ciuchy powieszone kolorystycznie, bluzki poukładane w równiutkie kupki, skarpetki poparowane i torebki posegregowane na letnie i zimowe ;) Plus wczorajszy wypad do Ikei zaowocował biurkiem, fotelem, regałem i masą pudeł na dodatki :) Także na dniach jak się uda, to wrzucę zdjęcia mojego nowego dobytku ;) Zakupy ciuchowe jak na razie mi nie w głowie, 25 kg ciuchów przywiezionych z Anglii powinno wystarczyć na jakiś czas, chociaż kolekcja Garden kusi! ;) Muszę się jednak ograniczyć do przyjazdu mamy i siostry, mam bowiem nadzieję że wpadną w wakacje do mnie i albo połowę ciuchów zabiorą, albo wywalą, ja bowiem jakoś serca nie mam, mimo iż wiem, że już ich nie założę, bo albo mi się już nie podobają, albo są za duże, muszę się przyznać, że jakiś czas temu schudłam z 68kg do 59kg i połowa mojej szafy jest na mnie ogromniasta i spada z tyłka ;) A większość tych ciuchów jest praktycznie nowa i szkoda mi ich trochę. Dobra nie ględzę już, jakaś się ostatnio marudna zrobiłam i chyba już nudzę ? ;) Miłego oglądania, a na potem dobranoc, idę zmywać i gotować obiad na jutro ;) Ciau!

kliknij i powiększ sobie foto ;)












zdjęcia: czarodziejka Kasia Wojciechowska
stylizacja, wizaż i modeling: ja


sukienka- primark
buty-primark
kolczyki-yendi
bransoletka-butik w Szwajcarii

20 komentarzy:

  1. Podobają mnie się bardzo Twoje zdjęcia i broń Boże nimi nie męczysz.

    Jak bardzo chciałabym już mieć 'własne' życie, własne mieszkanie żeby móc tak planować.. dekorować je...

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne zdjęcia=) nie myślałaś o wystawieniu niepotrzebnych/ za dużych rzeczy na Allegro?

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaktu u Ciebie ladnie i ta muzyka w tle kocham dzem:)

    OdpowiedzUsuń
  4. o jest 'moje' zdjecie! Meczysz nas? Nieee miło sie patrzy, miło...

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna sukienka:) mam bardzo podobna:)))) Ps: niestety brak fotografa i czasu:) ale niedługo wstawię coś swojego;)

    OdpowiedzUsuń
  6. a tak w ogóle muszę przyznać ze zdjęcia są super;) oby tak dalej:)

    OdpowiedzUsuń
  7. oj dziewczyno gdzie tam męczysz twoje sesje i zestawy są cudowne więc śmiało proszę o więcej dużo więcej:)sukienka piękna:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdjęcia świetne i dodawaj ich nawet więcej :D

    OdpowiedzUsuń
  9. mnie tam możesz męczyć tymi zdjęciami bo bardzo mi się podobają. więc wal śmiało

    OdpowiedzUsuń
  10. Ahhh kolejne piękne fotki :)
    Ja też jakiś czas temu schudłam 10 kg i musiałam prawie całą garderobę wymienc :/ jeszcze do dziś mi zalegają w drugiej szafie ubrania, które musze wystawić na allegro, ale mi się nie chce ;P

    OdpowiedzUsuń
  11. 25 kg ciuchów, a co to jest :D ach, ja też po proszę takie zakupy już. :)

    a co do fotek, to tymi sesyjnymi możesz męczyć ile chcesz. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przyznam Ci rację przedmioty zawodowe są bardzo ciekawe. Jednak gdyby nauczyciele z większą pasją mówili, nauczali nas ich byłoby już idealnie.

    Będę musiała polubić i przede wszystkim nauczyć się prać i gotować.. : ) Bo sprzątać lubię bardzo ale to mam po mamie.

    Z notki wywnioskowałam że pracujesz w restauracji? To tam na pół etatu?

    ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. piękne te zdjęcia wszystkie ;)
    no co TY?! bo ona faktycznie ma metke primarka, kosztowała chyba 2 funty hehehe

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyglądasz cudnioe na kazdym zdjeciu!
    Wow! 10kg!! Ja własnie staram się cos zrzucic, to mnie troche zmobilizowałas:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne wydanie black@white :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziękuję serdecznie za wszystkie komentarze :)

    Aleksandra Ci.- 80% ;)
    Katarzyna Smok Sm.- no to Ci się poszczęściło, nowa chyba 6 kosztowała ;)

    OdpowiedzUsuń

Thank you for visiting my blog, and comments! :)♥
Proszę nie pisać mi komentarzy reklamujących wasz blog, bądź komentarzy typu "pobserwujemy?" Jeśli twój blog będzie interesujący to zacznę go obserwować, jeśli nie, to twój komentarz mnie do tego nie przekona. Pozdrawiam serdecznie! :)